top of page

PIP a B2B – kiedy współpraca może zostać uznana za stosunek pracy? Pierwsze 9 interpretacji pokazuje kierunek

29 sie
10 minut(y) czytania
Inspekcja

Do 28 sierpnia 2026 r. GIP (Główny Inspektor Pracy) wydał 9 decyzji – interpretacji indywidualnych. Pierwsze interpretacje indywidualne Głównego Inspektora Pracy przynoszą przedsiębiorcom znacznie więcej niż prostą odpowiedź na pytanie, czy można stosować B2B albo umowę zlecenia.


Z dziewięciu dotychczas wydanych rozstrzygnięć wyłania się już konkretny model oceny współpracy przez PIP.


Cztery razy GIP zaakceptował stanowisko przedsiębiorcy. Pięć razy uznał je za nieprawidłowe. Najważniejszy wniosek nie brzmi jednak: „PIP jest przeciwko B2B”.


GIP akceptuje umowy cywilnoprawne i B2B wtedy, gdy za zapisami umownymi stoi rzeczywista samodzielność wykonawcy.


Gdy natomiast wykonawca zostaje organizacyjnie włączony w przedsiębiorstwo, wykonuje bieżące polecenia i świadczy pracę w warunkach określonych przez drugą stronę, sama elastyczność grafiku, nazwa umowy czy nawet możliwość odmowy części zleceń mogą nie wystarczy.


Dlaczego interpretacje GIP są tak ważne właśnie teraz?


Od 8 lipca 2026 r. Główny Inspektor Pracy może wydawać indywidualne interpretacje dotyczące tego, czy przedstawiony przez wnioskodawcę stosunek prawny jest stosunkiem pracy w rozumieniu art. 22 § 1 Kodeksu pracy.


Podstawą jest art. 14b ustawy z 13 kwietnia 2007 r. o Państwowej Inspekcji Pracy, dodany ustawą z 11 marca 2026 r. o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz niektórych innych ustaw.


Interpretacja może dotyczyć zarówno istniejącego już stanu faktycznego, jak i dopiero planowanego modelu współpracy. Oznacza to, że przedsiębiorca może wystąpić do GIP jeszcze przed wdrożeniem określonej konstrukcji kontraktowej.


Interpretacja nie jest wiążąca dla samego wnioskodawcy, ale jest wiążąca dla organów Państwowej Inspekcji Pracy. Ochrona ma jednak zasadniczy warunek - rzeczywisty sposób wykonywania umowy musi odpowiadać stanowi przedstawionemu we wniosku.


PIP zastrzega wprost, że podczas późniejszej kontroli może sprawdzić, czy opis i praktyka faktycznie się pokrywają.


To ostatnie zastrzeżenie może się okazać kluczowe - dobra umowa B2B przestaje bowiem chronić przedsiębiorcę, jeżeli w praktyce kontraktor funkcjonuje dokładnie tak samo jak pracownik.


Punkt wyjścia GIP - art. 22 Kodeksu pracy


Wszystkie analizowane interpretacje wychodzą zasadniczo od tego samego przepisu.

Zgodnie z art. 22 § 1 Kodeksu pracy stosunek pracy zakłada wykonywanie pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy:

  • ­pod jego kierownictwem,

  • w miejscu wyznaczonym przez pracodawcę,

  • w czasie wyznaczonym przez pracodawcę,

  • za wynagrodzeniem.

Art. 22 § 1¹ Kodeksu pracy wskazuje natomiast, że zatrudnienie w takich warunkach jest zatrudnieniem pracowniczym bez względu na nazwę umowy. Art. 22 § 1² zabrania zastępowania umowy o pracę umową cywilnoprawną przy zachowaniu warunków właściwych stosunkowi pracy.


W interpretacjach GIP wielokrotnie pojawia się również odwołanie do utrwalonej linii orzeczniczej Sądu Najwyższego. Przykładowo w wyroku z 4 grudnia 2019 r., II PK 97/18, SN zaakcentował konieczność oceny całokształtu cech stosunku prawnego. Z kolei w wyroku z 7 czerwca 2017 r., I PK 176/16, wskazano na potrzebę ustalenia, które cechy – pracownicze czy cywilnoprawne – mają charakter przeważający. Oba orzeczenia zostały wykorzystane również w analizowanych interpretacjach GIP.


PIP a B2B - co wynika z pierwszych 9 interpretacji


  1. Pozyskiwanie klientów - duża swoboda i realne zastępstwo przemawiają za zleceniem


W interpretacji z 28 lipca 2026 r., GIP-GPP.50.14.2026.2 Główny Inspektor Pracy zaakceptował stanowisko przedsiębiorcy zamierzającego współpracować z osobami odpowiedzialnymi za pozyskiwanie klientów.


Model był stosunkowo daleko odsunięty od klasycznego zatrudnienia pracowniczego.


Wykonawcy mieli samodzielnie wybierać miejsce wykonywania czynności. Nie ustalano im grafiku ani obowiązkowych godzin dostępności. Nie mieli sporządzać kart czasu pracy czy codziennych raportów aktywności. Zleceniodawca miał wskazywać oczekiwane cele, lecz nie metodę, kolejność czy sposób dotarcia do klientów.


Istotna była również możliwość przeniesienia wykonania umowy na osobę trzecią oraz korzystanie zasadniczo z własnego sprzętu.


GIP uznał stanowisko wnioskodawcy za prawidłowe.


Co jest najważniejsze w tej interpretacji? Nie chodzi o pojedynczy zapis przewidujący „swobodę zleceniobiorcy”.


Znaczenie ma ich cały zestaw, tj. brak bieżącego kierownictwa + brak obowiązkowego miejsca i czasu + swoboda metod działania + możliwość zastępstwa.


To właśnie kumulacja tych elementów powoduje, że wykonawca zaczyna rzeczywiście przypominać niezależnego usługodawcę.


  1. IT na B2B - ewidencja godzin i firmowy sprzęt nie przekreślają kontraktu


Jeszcze większe znaczenie praktyczne może mieć interpretacja z 29 lipca 2026 r., GIP-GPP.50.6.2026.3, dotycząca kontraktorów IT.


GIP zaakceptował model B2B obejmujący zarówno specjalistów IT, jak i kontraktorów pełniących funkcje koordynatorów czy project managerów.


Kontraktor:

  • ­prowadził działalność gospodarczą,

  • realizował usługi na podstawie odrębnych zamówień,

  • mógł odmówić ich przyjęcia,

  • nie miał gwarancji ciągłości współpracy,

  • ponosił odpowiedzialność kontraktową,

  • ­mógł świadczyć usługi dla innych podmiotów,

  • nie korzystał z typowych uprawnień pracowniczych.


Co szczególnie ważne, część usług była rozliczana według modelu time & material.


Kontraktorzy ewidencjonowali liczbę godzin, ale ewidencja służyła rozliczeniu faktury, a nie kontroli norm i rozkładu czasu pracy.


To bardzo ważny wniosek - samo godzinowe rozliczenie B2B nie oznacza jeszcze stosunku pracy.


Podobnie jak wykorzystanie sprzętu czy systemów informatycznych udostępnianych przez kontrahenta ze względów bezpieczeństwa informacji nie musi automatycznie świadczyć o podporządkowaniu.


Decyduje funkcja danego ograniczenia.


Jeżeli laptop jest udostępniany, ponieważ wymaga tego bezpieczeństwo danych, to sytuacja wygląda inaczej niż wtedy, gdy sprzęt, procedury, miejsce, czas i sposób wykonywania obowiązków tworzą razem pełny system organizacyjnego podporządkowania.


  1. Kierowca może być zleceniobiorcą nawet gdy korzysta z samochodu firmowego


Kolejna korzystna interpretacja została wydana 10 sierpnia 2026 r., GIP-GPP.50.9.2026.6 i dotyczyła kierowców dostarczających pieczywo.


Na pierwszy rzut oka model zawierał elementy, które mogą kojarzyć się z zatrudnieniem pracowniczym. Kierowca korzystał z pojazdu przedsiębiorcy, odbierał określoną trasę i transportował towar do sklepów firmy.


GIP zaakceptował jednak cywilnoprawny charakter współpracy.


W stanie faktycznym kierowcy sami zgłaszali swoją dyspozycyjność. Nie musieli pozostawać w stałej gotowości ani wykonywać określonej liczby kursów. Otrzymywali wynagrodzenie za kurs, a nie za samą dyspozycyjność. Umowa dopuszczała również możliwość powierzenia zlecenia osobie trzeciej.


To pokazuje, że samo narzucenie rezultatu i parametrów usługi nie jest tym samym co kierownictwo pracownicze.


Przewoźnik musi przecież wiedzieć, skąd i dokąd przewieźć towar. Sam fakt wyznaczenia trasy nie może więc automatycznie oznaczać podporządkowania.


  1. Wola stron ma znaczenie, ale nie naprawi kontraktu B2B papierze


W interpretacji z 11 sierpnia 2026 r., GIP-GPP.50.11.2026.3, GIP również uznał stanowisko wnioskodawcy za prawidłowe.


Planowany model przewidywał współpracę z przedsiębiorcami na podstawie umowy B2B i odrębnych zamówień. Zleceniobiorca miał ponosić własne ryzyko i odpowiedzialność, posiadać polisę OC, samodzielnie określać sposób, miejsce i czas realizacji usług, a pod pewnymi warunkami również korzystać z podwykonawców.


Co ciekawe, umowa miała zawierać oświadczenie, że forma B2B została wybrana z inicjatywy wykonawcy, który miał możliwość zawarcia umowy o pracę.


Przedsiębiorcy natomiast często wpisują w umowy klauzulę zgodnie z którą wolą stron było zawarcie umowy B2B a nie UoP – więc po jej wpisaniu problem znika.


Jednak z interpretacji jasno wynika, że problem nie znika – organ w tym zakresie uznał, że wola stron nie jest czynnikiem decydującym przy kwalifikowaniu stosunku prawnego, jednakże dokonując takiej oceny nie można od niej abstrahować.


Zgodna wola stron oraz nazwa umowy mogą mieć znaczenie szczególnie wtedy, gdy cechy pracownicze i cywilnoprawne występują z podobnym nasileniem. Jeżeli natomiast rzeczywisty model współpracy jednoznacznie realizuje przesłanki z art. 22 § 1 Kodeksu pracy, deklaracja stron nie zmieni jego charakteru.


  1. Autonomia zawodowa w ramach wykonywanych zadań nie oznacza autonomii organizacyjnej - sprawa kierowcy niepełnosprawnych oraz opiekuna dzieci


Inaczej GIP ocenił kierowcę wykonującego przewóz dzieci z niepełnosprawnościami.

W interpretacji z 3 sierpnia 2026 r., GIP-GPP.50.8.2026.7, stanowisko wnioskodawcy uznano za nieprawidłowe.


Kierowca miał wykonywać przewozy na jednej, stałej trasie w okresie roku szkolnego. Korzystał z pojazdu jednostki, a godziny przewozów były powiązane z organizacją zajęć szkolnych.


Wnioskodawca argumentował między innymi, że kierowca samodzielnie ustala kolejność odbierania dzieci.


GIP uznał jednak, że tego rodzaju autonomia nie wyłącza podporządkowania.


I tutaj pojawia się bardzo ważny motyw, który może mieć znaczenie także dla innych zawodów specjalistycznych.


Samodzielność w technicznym sposobie wykonania czynności nie jest tym samym co samodzielność w organizacji całej współpracy.


Profesjonalista może podejmować wiele samodzielnych decyzji, a mimo to funkcjonować w strukturze organizacyjnej innego podmiotu w sposób charakterystyczny dla stosunku pracy.

Podobną argumentację GIP zastosował w interpretacji z 5 sierpnia 2026 r., GIP-GPP.50.8.2026.8, dotyczącej osób sprawujących opiekę nad dziećmi z niepełnosprawnościami podczas transportu.


Także tutaj stanowisko wnioskodawcy uznano za nieprawidłowe.


Czynności miały być wykonywane stale, codziennie, przez rok szkolny, na określonych trasach i w godzinach wynikających z organizacji zajęć.


GIP zwrócił uwagę na powtarzalność obowiązków, osobisty charakter świadczenia oraz włączenie opiekuna w zorganizowany przez jednostkę proces przewozu.


Organ odwołał się przy tym do koncepcji podporządkowania autonomicznego - brak przełożonego stojącego nad wykonawcą przez osiem godzin dziennie nie wystarcza do wyłączenia stosunku pracy.


W stosunkach zatrudnienia kierownictwo może polegać również na wyznaczeniu zadań, ram organizacyjnych i sposobu funkcjonowania wykonawcy w strukturze przedsiębiorstwa, pozostawiając mu jednocześnie zawodową autonomię w sposobie realizacji poszczególnych czynności.


  1. Studenci sami podają dyspozycyjność - wg GIP to jeszcze nie przesądza o zleceniu


Jedną z najbardziej interesujących i zarazem dyskusyjnych interpretacji wydano 17 sierpnia 2026 r. – która dotyczy bardzo częstego modelu zatrudnienia, tj. umowy zlecenia ze studentem ze względu na korzyści składkowe takich umów.


Sprawa GIP-GPP.50.18.2026.2, dotyczyła studentów wykonujących na podstawie umów zlecenia pracę sprzedawców i pracowników produkcji.


Studenci sami zgłaszali dni i godziny swojej dyspozycyjności. Mogli przez pewien czas w ogóle nie wykonywać czynności, np. podczas sesji czy praktyk, bez negatywnych konsekwencji.


Można byłoby więc oczekiwać, że jest to model typowy dla zlecenia. GIP uznał jednak stanowisko przedsiębiorcy za nieprawidłowe. Dlaczego?


Po zgłoszeniu dyspozycyjności studenci wykonywali czynności wynikające z aktualnych potrzeb sklepu lub procesu produkcyjnego. To przedsiębiorca określał, jakie prace mają w danym momencie wykonać.


W ocenie GIP swoboda decydowania kiedy wejść do systemu nie przesądza jeszcze o cywilnoprawnym charakterze tego, jak wygląda praca po wejściu do niego.


To prawdopodobnie jedna z najważniejszych tez pierwszego pakietu interpretacji.


W doktrynie już pojawiły się zastrzeżenia, że w tej interpretacji przesłance podporządkowania może zostać nadana zbyt duża waga kosztem całokształtu relacji.


W tym zakresie zwraca się między innymi uwagę na wyrok SN z 23 czerwca 2021 r., I PSKP 18/21 - wynika z nich, że pewien zakres kontroli, instrukcji czy konkretyzowania zadań może występować również w stosunkach cywilnoprawnych i sam w sobie nie musi przesądzać o stosunku pracy (o tyle wydawanie  bezpośrednich, wiążących poleceń dotyczących bieżącego wykonywania zadań jest cechą charakterystyczną dla kierownictwa typowego dla stosunku pracy.


Z tego względu interpretacja dotycząca studentów zasługuje na szczególnie ostrożną ocenę.


Może bowiem sygnalizować, że w praktyce GIP będzie przywiązywał bardzo dużą wagę do tego, kto organizuje pracę po przyjęciu konkretnego zlecenia.


  1. Platforma z krótkimi zadaniami - nawet kilka godzin może oznaczać pracę tymczasową w ramach umowy o pracę


Dwie kolejne interpretacje dotyczą bardzo podobnego modelu pracy platformowej prowadzonej przez agencję pracy tymczasowej.


Chodzi o:

  • interpretację z 3 sierpnia 2026 r., GIP-GPP.50.12.2026.4, dotyczącą zdarzenia przyszłego,

  • interpretację z 5 sierpnia 2026 r., GIP-GPP.50.13.2026.2, dotyczącą istniejącego modelu współpracy.


Osoby korzystające z platformy mogły samodzielnie wybierać pojedyncze zadania, np. pracę w sklepie, magazynie, produkcji, przy inwentaryzacji czy pracach porządkowych. Jedno zadanie miało trwać maksymalnie 12 godzin.


Po jego wybraniu wykonawca musiał jednak pojawić się w oznaczonym miejscu i czasie, a podczas wykonywania pracy podlegał nadzorowi kierownika zmiany, brygadzisty czy innego przedstawiciela klienta agencji oraz wykonywał jego polecenia.


Dla GIP był to element zasadniczy - organ uznał, że mamy do czynienia z podporządkowaniem obejmującym sposób, miejsce i czas wykonywania czynności, a krótki okres wykonywania zadania nie wyłącza pracowniczego charakteru zatrudnienia.


Co więcej, GIP zakwalifikował ten model w kontekście pracy tymczasowej.


Szczególnie interesująca jest ocena mechanizmu zastępstwa. Formalnie osoba mogła wskazać inną osobę zainteresowaną przejęciem zadania. W praktyce jednak dotychczasowa umowa była rozwiązywana, a z nowym wykonawcą zawierano kolejną – GIP uznał w tym zakresie, że nie jest to rzeczywiste powierzenie wykonania własnego zobowiązania zastępcy.


Powyższe interpretacje to szczególnie istotny sygnał dla agencji pracy tymczasowej.


Jednakże nie oznacza, że GIP ma rację – zwrócić uwagę bowiem należy na art. 7 ust. 2 ustawy o zatrudnianiu pracowników tymczasowych, przewidujący możliwość kierowania do pracy tymczasowej również osób niebędących pracownikami agencji na podstawie umów prawa cywilnego.


Można więc dojść do wniosku, że stanowisko GIP może zawężać zastosowanie tego przepisu.


Nie zmienia to faktu, że z perspektywy przedsiębiorcy interpretacje są bardzo czytelnym ostrzeżeniem: praca dorywcza nie staje się automatycznie zleceniem tylko dlatego, że jedna „zmiana” trwa kilka godzin, a wykonawca sam kliknął w aplikacji, że chce ją wykonać.


Cechy, które w pierwszych interpretacjach przemawiały za B2B lub zleceniem


Najczęściej pojawiają się:


  1. Realna możliwość odmowy konkretnego zlecenia

Nie chodzi o teoretyczne prawo wpisane do umowy, ale o brak obowiązku stałego przyjmowania pracy.


  1. Samodzielność w określaniu czasu pracy

Wykonawca nie tylko zgłasza preferencje, ale rzeczywiście sam organizuje wykonywanie usług.


  1. Brak bieżących poleceń dotyczących sposobu wykonania

Zamawiający może określić rezultat, standard czy deadline, ale nie zarządza wykonawcą jak przełożony.


  1. Rzeczywiste zastępstwo lub podwykonawstwo

Możliwość zastępstwa jest jednym z elementów najsilniej odróżniających przedsiębiorcę od pracownika, który co do zasady świadczy pracę osobiście.


  1. Odpowiedzialność kontraktowa i ryzyko gospodarcze

Kary umowne, odpowiedzialność za rezultat, brak gwarancji zleceń czy możliwość poniesienia straty wzmacniają przedsiębiorczy charakter współpracy.


  1. Możliwość obsługi innych klientów

Brak ekonomicznego i organizacyjnego związania z jednym podmiotem również przemawia za rzeczywistą działalnością gospodarczą.


Co zwiększa ryzyko uznania stosunku pracy?

Na przeciwległym biegunie znajdują się:

  • ­bieżące wydawanie poleceń,

  • włączenie wykonawcy do stałego procesu przedsiębiorstwa,

  • wyznaczenie miejsca i godzin wykonywania pracy,

  • obowiązek osobistego świadczenia,

  • powtarzalność tych samych obowiązków,

  • przejęcie przez zlecającego ryzyka organizacyjnego,

  • faktyczne funkcjonowanie wykonawcy analogicznie do pracownika.


Największy błąd - audytowanie umowy bez audytowania rzeczywistości. Pierwsze interpretacje GIP pokazują jeszcze jedną rzecz - największym błędem przedsiębiorcy może być skupienie się wyłącznie na treści kontraktu.


Można przecież wpisać do niego, że „wykonawca samodzielnie określa czas i miejsce świadczenia usług”.


Jeżeli jednocześnie każdego dnia o 9:00 bierze udział w obowiązkowym daily, musi być dostępny do 17:00, jego nieobecność wymaga akceptacji managera, otrzymuje na bieżąco zadania i pracuje wyłącznie dla jednego kontrahenta, to sam zapis umowny będzie miał ograniczone znaczenie.


Podobnie należy uważać z kopiowaniem pozytywnie ocenionych konstrukcji - fakt, że GIP zaakceptował model kierowców dostarczających pieczywo, nie oznacza, że każdy kierowca zatrudniony na zleceniu pozostaje zleceniobiorcą.


Co można wywnioskować z pierwszych 9 interpretacji?


Pierwsze dziewięć decyzji daje przedsiębiorcom materiał do stworzenia znacznie lepszego audytu B2B niż tradycyjna analiza samej umowy.


W praktyce warto sprawdzić co najmniej pięć obszarów

  1. kto naprawdę decyduje o pracy?

  2. kto decyduje o czasie?

  3. czy zastępstwo istnieje również poza umową?

  4. kto ponosi ryzyko?

  5. czym B2B różni się w praktyce od etatu w tej samej firmie?


Nasza ocena - pierwsze interpretacje są spójne, ale nie wszystkie wnioski GIP są oczywiste. Jednakże pierwsze dziewięć interpretacji pozwala już dostrzec stosunkowo konsekwentny kierunek.


GIP poszukuje przede wszystkim rzeczywistej samodzielności organizacyjnej i gospodarczej.


Pozytywnie oceniane są modele, w których wykonawca pozostaje zewnętrznym usługodawcą, tj. może odmówić zamówienia, organizuje własną pracę, ponosi odpowiedzialność i ryzyko, może korzystać z zastępcy oraz nie podlega codziennemu kierownictwu.


Negatywnie oceniane są natomiast przypadki, gdy po zawarciu zlecenia lub przyjęciu zadania wykonawca zostaje faktycznie włączony do organizacji przedsiębiorstwa i wykonuje pracę według jego bieżących potrzeb.


Szczególnie istotne jest jednak to, że niektóre negatywne interpretacje mogą stać się przedmiotem szerszej dyskusji prawnej.


Dotyczy to zwłaszcza sprawy (interpretacji) dotyczącej studentów oraz platformowego modelu pracy tymczasowej.


Prawo cywilne nie wymaga przecież całkowitego braku kontroli zleceniodawcy, a pewna konkretyzacja zadań może być niezbędna również przy prawidłowo skonstruowanym zleceniu. Również ustawodawca dopuszcza określone zastosowanie umów cywilnoprawnych w pracy tymczasowej - dlatego nie powinno się sprowadzać kwalifikacji relacji do jednego pytania: „czy ktoś wydaje instrukcje?”.


Podsumowanie


Pierwsze interpretacje GIP pokazują, że przy ocenie przez PIP kontraktów B2B kluczowe znaczenie ma nie sama treść umowy, lecz rzeczywisty sposób wykonywania współpracy.


Im większa samodzielność wykonawcy w zakresie czasu, sposobu realizacji zadań, odpowiedzialności i organizacji pracy, tym silniejsze argumenty za cywilnoprawnym charakterem relacji. Z kolei bieżące podporządkowanie, wykonywanie poleceń oraz włączenie w strukturę organizacyjną firmy zwiększają ryzyko uznania współpracy za stosunek pracy.


Jeżeli w Państwa firmie funkcjonują umowy B2B lub zlecenia i chcą Państwo ocenić ich ryzyko w świetle najnowszego stanowiska PIP, możemy przeanalizować zarówno dokumentację, jak i praktykę wykonywania umów, a w uzasadnionych przypadkach również przygotować wniosek o indywidualną interpretację GIP.

Kancelaria Radcy Prawnego

Jakub Topolewicz

​

NIP: 9571148060

REGON: 523015666

Adres

ul. Jana Uphagena 14

80-237 Gdańsk

E-mail

Telefon

(+48) 506 738 282

© 2026 by Jakub Topolewicz - Kancelaria Radcy Prawnego Jakub Topolewicz

bottom of page